Ratownicy nie polecają mieszkańcom powrotu do domów do poniedziałku


Przynajmniej do poniedziałku ratownicy nie zalecają mieszkańcom wioski Ichniah, aby udali się do swoich domów ponieważ w magazynach regionu Czernihowa wciąż krążą pogłoski. Według Państwowej Służby Ratunkowej kilka ogniw pożarowych nie zostało jeszcze ugaszonych na miejscu. Aby ograniczyć ogień, teraz są zbiorniki przeciwpożarowe, samoloty, a nawet specjalne helikoptery, które rozpalają ogień w wioskach i lasach.


Wideo W arsenale amunicji w regionie Czernihowa wciąż nie było ogniw gaśniczych

Powrót do domu zostaje przełożony. Przynajmniej na początku przyszłego tygodnia ratownicy nie polecają mieszkańcom wsi Ichniah, aby udali się do swoich domów. W końcu w magazynach regionu Czernihowa, gdzie w noc przed wtorkiem zaczęła eksplodować amunicja, różnica wciąż jest słyszalna. Co godzinę, mówią w służbie ratunkowej, może zdetonować do dziesięciu pocisków. Kilka ogniw pożarowych nie zgasło na wysypisku.

Wokół arsenału pracują saperscy, już oczyścili autostradę w 16-kilometrowej strefie. "Mniej więcej bezpiecznie zdarzy się, gdy sprawdzimy co najmniej dziesięć osad, które są najbliżej epicentrum eksplozji, to będzie następne trzy do czterech dni — już wiemy, a do tego czasu zburzymy te osady" — obiecał szef SNS Mykola Chechotkin. Mieszkańcy okolicznych wiosek, pomimo zaleceń ratowników, zaczynają wracać do domu i naprawiać własne domy.

Jak informowaliśmy kilka godzin temu, w regionie Czernihowa, na terenie 6 arsenału Ministerstwa Obrony niedaleko Ichni, gdzie w nocy z 9 na 9 października wybuchła amunicja, zwiększyła intensywność wybuchów pocisków . Zmarli i ranni w wyniku sytuacji nagłej nie zostali odnotowani .

Добавить комментарий

Ваш e-mail не будет опубликован. Обязательные поля помечены *